Premiera: „Plac zabaw”

placzabawOd piątku 18 listopada zapraszamy do DCF-u na nagrodzony za debiut reżyserski w Gdyni i nominowany do Złotej Muszli w San Sebastián dramat Bartosza M. Kowalskiego (twórcy cenionych dokumentów „Moja wola” i „Niepowstrzymani”). To szokująca opowieść o nastolatkach, inspirowana prawdziwymi zdarzeniami.

Akcja filmu obejmuje jedno przedpołudnie, rozgrywa się w bliżej nieokreślonym polskim miasteczku. Trójka z pozoru niczym niewyróżniających się dwunastolatków, kończących właśnie szkołę, przygotowuje się do uroczystości zakończenia roku. Dla Gabrysi koniec szkoły to ostatnia szansa, by wyznać miłość koledze z klasy. Dziewczynka aranżuje spotkanie, które daje początek serii wydarzeń prowadzących do nieoczekiwanego, przerażającego finału. Nagrodzony w konkursie Script Pro scenariusz tego filmu został zainspirowany prawdziwą historią. Na ekranie zobaczymy trójkę młodych debiutantów: Michalinę Świstuń, Nicolasa Przygodę, Przemka Balińskiego. Ich kreacje na długo po seansie nie pozwalają o sobie zapomnieć. UWAGA: Film jest przeznaczony wyłącznie dla widzów dorosłych – zawiera wyjątkowo wstrząsającą scenę przemocy.

GŁOS MEDIÓW:
Zrealizowane w skandynawskim duchu, inspirowane prawdziwymi wydarzeniami studium dziecięcej psychopatii, ale też chłodna obserwacja prowincjonalnej nudy, jakże żyznego gruntu dla kiełkujących patologii. Pośród wielu stawianych przez reżysera pytań większość pozostaje otwarta. Najbardziej sugestywnym narzędziem, jakie stosuje Kowalski jest dystans spojrzenia. Lakoniczne, przemyślane, ale bije jak obuchem.
Anna Tatarska, cojestgrane24.wyborcza.pl

Dziewczyna chce wyznać miłość koledze z klasy, właśnie bierze korepetycje u bardziej doświadczonej koleżanki. To jednak nie będzie romantyczna opowieść, dalej wszystko potoczy się zupełnie inaczej. Aż do przerażającego finału. Bartosz M. Kowalski mający doświadczenie w dokumencie („Moja wola”) pozostaje wierny tej poetyce. Nie próbuje psychologizować ponad potrzebę. Przedstawia zdarzenie. Odpowiedź na pytanie, dlaczego doszło do końcowej sceny, pozostawia widzowi.
Zdzisław Pietrasik, Polityka.pl

Horror. Tak można określić ten film. Jeśli myślicie, że sceny przemocy nie robią już w kinie wrażenie, że wszystko już widzieliśmy, po projekcji "Placu zabaw" przekonacie się, że jesteście w błędzie. Podczas pokazu na Festiwalu Filmowym w Gdyni ostatni rozdział wprawił w widzów w osłupienie. Reagowano werbalnie. Był pisk i płacz. (...) Kowalskiemu warsztatu odmówić nie można. Świetnie prowadzi młodocianych aktorów, ma talent do tworzenia nastroju, jest świadomy zdjęć i ujęć, słowem: gramatyki filmu. Konstrukcja też jest ciekawa, bo twórca igra z widzem. Najpierw wydaje się, że to historia dziewczynki odrzuconej w okrutny sposób przez chłopca, którym się zauroczyła. Potem następuje scenariuszowa wolta i oglądamy film o czymś zupełnie innym.
Artur Zaborski

W “Placu zabaw” nie znajdziemy prostych odpowiedzi. Bartosz M. Kowalski pokazuje, że każda historia ma indywidualny charakter, w każdej można szukać prawdy na nowo. Pod beztroską codziennością ukryty jest dramat dzieci pozostawionych samym sobie. (...) Kowalski nieźle poprowadził młodych aktorów. Główne role wiarygodnie zagrali występujący pierwszy raz na ekranie: Michalina Świstuń (Gabrysia), Nicolas Przygoda (w roli Szymona) oraz Przemysław Baliński (Czarek). Z kolei twórcą intrygującej muzyki jest duński kompozytor Kristian Eidnes Andersen, znany m.in. ze współpracy z Larsem von Trierem.
Marcin Radomski, OnetFilm

Plac zabaw (Polska 2016)
reżyseria: Bartosz M. Kowalski
scenariusz: Bartosz M. Kowalski, Stanisław Warwas
obsada: Michalina Świstuń, Nicolas Przygoda, Przemysław Baliński
zdjęcia: Mateusz Skalski
muzyka: Kristian Eidnes Andersen
gatunek: dramat
dystrybucja: Next Film
czas trwania: 85'

ram gazetawroclawska naszemiasto dlastudenta wroclawpl tuwroclaw wtwlogo