„La La Land” 2x przedpremierowo

lalalandZapraszamy do DCF-u na 2 pokazy przedpremierowe nominowanego do 7 Złotych Globów musicalu Damiena Chazelle’a: w sobotę 7 stycznia o 20.00 oraz w DKF-ie w poniedziałek 9 stycznia o 20.00. To romantyczna opowieść o dwójce marzycieli: muzyku jazzowym (Ryan Gosling) i początkującej aktorce (Emma Stone). KUP BILET

Damien Chazelle, reżyser obsypanego nagrodami „Whiplash”, tym razem przedstawia muzyczną opowieść w znacznie lżejszym tonie.

Na tle kolorowego i tętniącego życiem Los Angeles rozgrywa się romantyczna historia dwojga marzycieli – Sebastiana i Mii, którzy próbują zrealizować swoje sny o karierze w showbiznesie.

Mia jest początkującą aktorką, która w oczekiwaniu na szansę pracuje jako kelnerka. Sebastian to muzyk jazzowy, który zamiast nagrywać płyty, gra do kotleta w podrzędnej knajpce. Gdy drogi tych dwojga przetną się, połączy ich wspólne pragnienie, by zacząć wreszcie robić to co kochają. Miłość dodaje im sił, ale gdy kariery zaczynają się wreszcie układać, coraz mniej jest czasu i sił dla siebie nawzajem. Czy uda im się ocalić uczucie, nie rezygnując z marzeń?

Film zdobył już 8 nagród amerykańskich dziennikarzy Critics Choice (najlepsze: film, reżyser, scenariusz oryginalny, piosenka, scenografia, zdjęcia, montaż, ścieżka dźwiękowa). Na festiwalu w Wenecji nominowany był do Złotego Lwa, a Emma Stone zdobyła Puchar Volpi dla najlepszej aktorki. W Toronto film zdobył Nagrodę Publiczności.

Film w repertuarze DCF-u od 20 stycznia.

GŁOS MEDIÓW:
Nowe dzieło twórcy "Whiplash" skrywa w sobie kilka różnych filmów. Znajdziecie tu zarówno brawurowy musical w duchu złotej ery Hollywoodu jak i kameralną historię o uczuciu pary marzycieli. Hymn na cześć tytułowego miasta oraz doprawiony goryczką ironii portret przemysłu rozrywkowego. Baśń o spełnianiu snów i słodko-gorzką opowieść o akceptowaniu tego, co nieodwracalne. Zawieszony między tradycją a nowoczesnością, rozmachem klasycznych widowisk a intymnością kina niezależnego (...) W warstwie wizualnej "La La Land" ociera się o arcydzieło. Zachwycają piruety kamery, soczyste nasycone kolory, dopracowana choreografia i eleganckie kostiumy. Koneserzy musicalu z pewnością dostrzegą tu inspiracje zarówno amerykańskim ("Narodziny gwiazdy", "Zabawna buzia", "New York, New York"), jak i europejskim ("Parasolki z Cherbourga") kanonem. Chazelle nie jest jednak epigonem bezmyślnie zapatrzonym w przeszłość. Inteligentnie poszerza granice gatunku: regularnie wychodzi z kamerą na ulice Los Angeles, miesza ze sobą różne gatunki muzyczne (free jazz, swing, pop), puszcza oko zarówno do fanów Edwarda Hoppera, jak i współczesnych seriali z gatunku "procedural".
Łukasz Muszyński, filmweb.pl

Chazelle uchwycił istotny motyw współczesnej nostalgii: młodzi, wracając do sztuki poprzednich dekad, szukają w niej autentyzmu, bezpośredniości, która – paradoksalnie – wyrażała się w pozornie skonwencjonalizowanych formach. W tamtych konwencjach był luz, w przeciwieństwie do wyśrubowanych standardów, do morderczego perfekcjonizmu, stanowiącego dziś wartość samą dla siebie. Nie ma już miejsca na ten rodzaj improwizacji jak w klasycznym jazzie. (…) Dwa w jednym: staro-młode kino, festiwalowe i przebojowe zarazem.
Tadeusz Sobolewski, wyborcza.pl

"La La Land" głęboko porusza. Jak przystało na opowieść o mieście zbudowanym na niespełnionych marzeniach i zawiedzionych nadziejach, pobrzmiewa w nim melancholia. Odczuwalna tym mocniej, bo w "La La Land" nie ma miejsca na postmodernistyczną ironię – film Chazelle’a zupełnie nie wstydzi się swojego romantyzmu. Ani miłości do starych filmów: "Deszczowej piosenki", "Panów w cylindrach" czy nawet "Parasolek z Cherbourga" lub "Panienek z Rochefort" Jacquesa Demy’ego. To prawdziwy pean na ich cześć.
Marta Bałaga, film.onet.pl

Wyśmienity jest muzyczny leitmotiv, powracający wielokrotnie i stanowiący przejrzysty wgląd w motywacje i pragnienia bohaterów. Zagrany i zaśpiewany przez dwójkę bohaterów, przykuwa i zostaje w głowie na dłużej. Ryan Gosling i Emma Stone z urokiem, wdziękiem i gracją ogrywają swoich bohaterów. Ona, początkująca aktorka, on, muzyk, rozkochany w jazzie. Ich wzajemna chemia jest natychmiastowo wyczuwalna, a kilka scen to istne komediowe perełki. (...) Najnowsze dziecko Chazelle’a to film pełen ciepła, humoru oraz pozytywnej energii. A równocześnie taki, który nie boi się sprowadzić swoich bohaterów na ziemię i pokazać na ekranie trudów prawdziwego życia. Właśnie w tym wymieszaniu musicalowej przesady z dosadnością życiowej prawdy, kryje się prawdziwa magia dzieła.
Michał Kaczoń, film.com.pl

Rzadko zdarzają się filmy tak perfekcyjnie zrealizowane – od pomysłu przez reżyserię, scenariusz, choreografię, muzykę, scenografię, kostiumy, montaż i zdjęcia, a kończąc na aktorstwie. Każdy znajdzie tu coś dla siebie – zwolennicy musicali, wielbiciele komedii, miłośnicy melodramatów docenią „La La Land” na swój sposób. Wszystkie elementy gatunkowe filmu Chazelle’a, który raz jeszcze dowodzi, że w jego kinie muzyka jest równie ważna jak obraz, składają się na wizerunek dzieła ocierającego się o geniusz, docierającego do jednej z najważniejszych potrzeb ludzi obcujących ze sztuką – poszukiwania zachwytu.
Dawid Myśliwiec, film.org.pl

La La Land (USA 2016)
scenariusz i reżyseria: Damien Chazelle
obsada: Ryan Gosling, Emma Stone, J.K. Simmons, Finn Wittrock, Tom Everett Scott, John Legend
zdjęcia: Linus Sandgren
muzyka: Justin Hurwitz
gatunek: musical/romans/komedia
dystrybutor: Monolith
czas: 126'

ram gazetawroclawska naszemiasto dlastudenta wroclawpl tuwroclaw wtwlogo