W lutym w cyklu Książka na ekranie “Pożegnanie jesieni” – najbardziej dekadencka polska powieść, napisana przez najbardziej ekscentrycznego polskiego artystę – Stanisława Ignacego Witkiewicza. Sfilmowana z fantazją i rozmachem przez mistrza opery Mariusza Trelińskiego. Warto zobaczyć ten obraz na dużym ekranie! Bilety: 16 zł.

Historia Atanazego Bazakbala (znakomity Jan Frycz) to modelowa opowieść o świecie bez wartości. Eksperymenty bohatera i jego świty z używkami, kolejne romanse i orgie, nihilizm, podejrzane ideologie i religijne fiksacje – kiedyś interpretowano tę powieść jako ostrzeżenie przed komunizmem, dziś jest złowrogo aktualna. Brawurowe kreacje stworzyli Jan Peszek, Henryk Bista, Maria Pakulnis. Autorem muzyki jest Michał Urbaniak.

„Przeżycia bandy zdegenerowanych byłych ludzi na tle mechanizującego się życia” ‒ te słowa Witkacego mogłyby służyć za motto jego powieści „Pożegnanie jesieni” i filmu Mariusza Trelińskiego pod tym samym tytułem. Debiutancki utwór młodego reżysera do dziś uchodzi za najlepszą ekranową adaptację prozy autora „Szewców”. Trelińskiemu udało się dzięki ogromnej wrażliwości plastycznej zakląć w ruchome obrazy obsesyjne motywy twórczości Witkacego. Jest więc w jego filmie katastroficzno-dekadencki klimat; jest orgiastyczny i perwersyjny erotyzm, jest także lęk przed duchowym upadkiem cywilizacji, objawiającym się zanikiem wolności jednostki i potrzeb metafizycznych. Groteska i surrealistyczny humor mieszają się z nieco błazeńskim, lecz autentycznym tragizmem, przy czym im dłużej trwa film, tym częściej dochodzi do głosu ten drugi.

O niezwykłej biografii Witkacego kilka słów przed filmem powie Katarzyna Majewska.