ROLA ŻYCIA I ŚMIERCI

Po latach rozłąki grupa znajomych komików dostaje zaproszenie do domu dawnego kumpla z komediowej paczki. Gospodarz jako jedyny z ich ekipy odniósł prawdziwy hollywoodzki sukces. Zrobił to, o czym marzy każdy komik na dorobku: napisał scenariusz, który przyniósł mu fortunę. Komicy przyjeżdżają do jego leśnej rezydencji, a każde z nich ma w kieszeni ten sam plan: wydębić rolę w kolejnym filmie. Na powierzchnię wychodzą stare urazy, zazdrość i pretensje, a ponure sekrety wypływają już podczas kolacji. Jakby tego było mało, po okolicznym lesie grasuje seryjny morderca, który nie zna litości. Czy ludzie, którzy żyją z rozśmieszania innych, poradzą sobie z bestią w ludzkiej skórze? 

„Rola życia i śmierci” to błyskotliwy horror komediowy z elementami thrillera i krwawa satyra na show-biznes. Miesza absurdalną komedię kumplowską, slasherową panikę i niebotyczne napięcie, a przy okazji po prostu strasznie bawi. To film o przyjaźni wystawionej na próbę, ambicji doprowadzonej do lekkiego stanu gorączkowego, przed wszystkim jednak „Rola życia i śmierci” to przezabawny horror, film zadziwiająco brutalny i makabrycznie śmieszny. Jest tu i nerwowa energia komediowej improwizacji, i komizm pojawiający się tam, gdzie bohaterowie najbardziej chcieliby zachować resztki godności. Przypomina wieczór standupowy, który przerywa seria krwawych morderstw. 

 

Splat!FilmFest ON TOUR: Rola życia i śmierci

piątek, 30 października

18:30

Sala Warszawa

30.10.2026 18:30

GRZESZNICY NIE ZAZNAJĄ SPOKOJU

Jest druga połowa XIX wieku. Baldur, młody rybak z Wysp Owczych żyje z daleka od wielkiego świata, wśród klifów, o które uderzają morskie fale. Wysoki, przystojny i małomówny mieszka z matką na odludziu, nigdy nie wypłynął dalej niż za linię horyzontu. Pewnego dnia chłopak rozbija swoją łódź o skały i wpada do lodowatej wody. Ratuje do Helge, doświadczony wielorybnik, człowiek wysmagany przez wiatr, sól i życie. Między mężczyznami rodzi się fascynacja, która z czasem przeradza się w pragnienie silniejsze od strachu. A opowieść o nich zamienia się w horror, który wstrząśnie życiem mieszkańców małej społeczności. 

Duński film „Grzesznicy nie zaznają spokoju” to kino absolutne. Wytrawna, elegancka i hipnotyzująca mieszanka rasowego horroru, romansu, thrillera i kina grozy czerpiącego z wampirycznego folkloru. To film, który od pierwszych minut wciąga widza niczym silny morski prąd. Najpierw zachwyca oszałamiającymi zdjęciami i mrocznymi krajobrazami spowitymi mgłą, a później przeraża grozą. To jedna z najpiękniejszych filmowych historii miłosnych ostatnich lat. I jedna z najbardziej przerażających. Jeśli spodziewacie się opowieści o zakazanym uczuciu czeka was niespodzianka. „Grzesznicy nie zaznają spokoju” nie jest kolejną melancholijną opowieścią o emocjach, czy romansem. To wybitne, pełnokrwiste kino grozy, jedna z najbardziej lśniących gatunkowych pereł tego sezonu festiwalowego i jeden z tych filmów, po których trudno od razu wrócić do rzeczywistości.

Splat!FilmFest ON TOUR: Grzesznicy nie zaznają spokoju

piątek, 30 października

20:30

Sala Warszawa

30.10.2026 20:30

ÓPI

Krystyna chce, by wołano do niej „Trina”. Ma prawie 18 lat i marzy o tym, żeby wyrwać się z rodzinnego domu na Kaszubach. Są lata 90., dziewczyna chce wolności, a w rodzinnym domu czekają ją jedynie wymówki matki, przygaszonej krawcowej, która uśmiecha się tylko do telewizora. I głównie wtedy, gdy na ekranie jest Jan Paweł II. Religijna obsesja matki staje się trudna do zniesienia, a Krystyna wraz z przyjaciółką planuje ucieczkę. Jej plan wali się, kiedy w odwiedziny przyjeżdżają młodsza siostra matki Krystyny wraz ze sparaliżowaną babcią. Napięcie między czterema kobietami rośnie, przemilczane latami urazy zamieniają się we wrzask. A Krystyna dowie się o sobie czegoś tak przerażającego, że zachwieje to całym jej istnieniem.  

„ÒPI” to horror, na jaki polskie kino czekało dekadami. Mocno osadzony w kaszubskich wierzeniach sprawia, że ludowe gusła stają się źródłem autentycznej grozy. Niemal takiej samej, jaką wywołują meblościanki i sznyt z lat 90., którymi „ÒPI” oddycha od pierwszej do ostatniej sceny. Ten świat z jednej strony wydaje się znajomy, z drugiej budzi strach. Film buduje swój klimat stopniowo odsłaniając kolejne elementy straszliwej układanki. Folkowe rytuały, lokalne legendy, tak dobrze znane, a jednak w tym wydaniu obce i przerażające, czynią z „ÒPI” film stylowy, ale nieprzestylizowany, dziwnie bliski sercu i oryginalny. Tutaj pretensje cedzone przyciszonym głosem są równie przerażające jak zakrwawione palce i dekapitacja, a finał zwali widzów o słabszych nerwach z nóg. I będzie tego wart. 

Splat!FilmFest ON TOUR: ÒPI

piątek, 30 października

22:45

Sala Warszawa

30.10.2026 22:45