O roli w filie „Sonata” w reż. Bartosza Blaschke opowiada Małgorzata Foremniak, która wcieliła się w rolę Małgorzaty Płonki, matki głównego bohatera Grzegorza. „Jest to rola bardzo mięsista, rola konkretna przy której trzeba się połamać” – mówi Małgorzata Foremniak.

„Sonata” to najnowsza koprodukcja Dolnośląskiego Centrum Filmowego. Grzegorz, błędnie zdiagnozowany jako dziecko autystyczne, żyje w swoim hermetycznym świecie i nie potrafi nawiązać kontaktu ze światem. Wydaje się, że jego jedyną pasją jest uderzanie w klawiaturę starego fortepianu stojącego w domu. Kiedy chłopak ma kilkanaście lat wychodzi na jaw, że przyczyną jego izolacji nie jest autyzm, tylko głęboki niedosłuch, pod którym skrywa się wielki talent muzyczny. Dzięki aparatowi słuchowemu Grześ rodzi się na nowo, chce odzyskać stracone lata i stać się człowiekiem takim, jak inni. Zaczyna poznawać dźwięki, słowa i muzykę, w której się zakochuje. Pragnie zostać pianistą i wystąpić w filharmonii. Jednak nikt poza nim samym i najbliższą rodziną nie wierzy, że niesłyszący chłopak – choć wspomagany nowoczesną technologią – spełni swoje marzenia. „Sonata” to skrzący się humorem, poruszający film rozgrywający się w majestatycznych Tatrach, opisujący autentyczną historię muzyka Grzegorza Płonki z Murzasichla. To niesamowita, okupiona ogromnym wysiłkiem i walką, droga do osiągnięcia niemożliwego z happy endem.